czwartek, 22 stycznia 2009

Siedemdzisiąty szósty









Wybaczcie dwie foty, ale to musi byc razem.

Rynek, Pruszcz Gd. 2008

9 komentarzy:

  1. Ostatnio mam palme na kurczaka w tandoori masala, pychota! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. palmy to będą na wiosnę, razem z pisakami... a pętelki nam się nie tylko obrazowo układają jak widać - podoba się bardzo:)
    alekw, czy jeśli w poście brak przyporządkowania do serii to da się to jakoś uzupełnić?

    OdpowiedzUsuń
  3. ... w porze obiadowej toż to prowokacja :-)) dobrze, że u nas dziś sznycelki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. juz poprawilem, tak mozna uzupelnic edytujac swojego posta

    jestes wegetarianka? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. czymzesz oni je wypchali..;) az przykro, ze to male, slodkie z lewej, skonczy jak te z prawej..:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem wege. Co to, to nie.

    Zdjecia musialy byc razem. The way of the duck.

    To kczaki panowie, nie kury :P

    OdpowiedzUsuń
  7. a jak to czym wypchane? swoimi sercami (mniam), zoladkami (tego nie tykam), a w butelkach po kubusiu - krew (mniam ^^)

    OdpowiedzUsuń
  8. z jaja powstałeś w rożen się zamienisz

    OdpowiedzUsuń