poniedziałek, 8 czerwca 2009

O

4 komentarze:

  1. Heh, będąc w Amsterdamie nieczęsty widok ;)
    Szczególnie dziwiły nas tego typu akcje na środku mostu... gdzie wieczorem pojawiał się zapięty rower :]

    OdpowiedzUsuń
  2. na czasie, kryzysowe takie;-

    OdpowiedzUsuń
  3. one man’s meat is another man’s poison.

    OdpowiedzUsuń