czwartek, 28 stycznia 2010

Nick Kozak, Haiti - relacja na gorąco




People on Grand Rue, the main street in Port-au-Prince, Haiti, January 18, 2010.
Grand Rue - Główna ulica Port-au-Prince, Haiti, 18 stycznia, 2010.



People are seen on Delmas Road in Port-au-Prince near a building being looted. Haiti, January 18, 2010.
Ludzie na ulicy Delmas tuż przy plądrowanym budynku, Port-au-Prince, Haiti, 18 stycznia, 2010.



A dead woman is seen inside of a car destroyed by a building that fell during the January 12th earthquake. Port-au-Prince, January 18, 2010.
Ciało kobiety w samochodzie zniszczonym w trakcie trzęsienia ziemi 12 stycznia, Port-au-Prince, Haiti, 18 stycznia, 2010.



Fabiola Baskum aged 25 lays on a bed in a makeshift hospital run by Doctor's Without Borders. Carrefour, Haiti, January 18, 2010.
25 letnia Fabiola Baskum w prowizorycznym szpitalu prowadzonym przez organizację „Lekarze bez Granic”, Carrefour, Haiti, 18 stycznia, 2010.



People line up to get food on Delmas Road. Port-au-Prince, Haiti, January 18, 2010.
Ludzie w kolejce po żywność, ulica Delmas, Port-au-Prince, Haiti, 18 stycznia, 2010.



A woman walks by a wall with messages written seeking help from the divine. Port-au-Prince, Haiti, January 19, 2010.
Kobieta przechodząca obok muru z napisem wzywającym pomoc bożą, Port-au-Prince, Haiti, 19 stycznia, 2010.



A woman rescued nearly a week after the earthquake. Port-au-Prince, Haiti, January 19, 2010.
Kobieta wydobyta z gruzów prawie tydzień po trzęsieniu ziemi, Port-au-Prince, Haiti, 19 stycznia, 2010.



Children sit near a guarding US Marine at the walls of the General Hospital in Port-au-Prince. Haiti, January 19, 2010.
Dzieci obok straży US Marine przy szpitalu miejskim, Port-au-Prince, Haiti, 19 stycznia, 2010.



A destroyed road leading to the docks in Port-au-Prince. Haiti, January 20, 2010.
Zniszczona droga prowadząca do portu, Port-au-Prince, Haiti, 20 stycznia, 2010.



Port-au-Prince. Haiti, January 21, 2010.
Port-au-Prince, Haiti, 21 stycznia, 2010.



A sign calling for aid at Delmas 57 in Port-au-Prince. Haiti, January 22, 2010.
Płachta z napisem wzywającym o pomoc, ulica Delmas 57, Port-au-Prince, Haiti, 21 stycznia, 2010.


"Mój pięciodniowy pobyt w Port-au-Prince na Haiti był szokiem. To zmieniające życie doświadczenie, które ukazało jak straszne tragedie i cierpienia może przynieść trzęsienie ziemi. Smutek i rozpacz na Haiti powiększa fakt, że już na długo przed tragedia 80% ludności tego kraju żyło w nędzy. Aparat władzy na Haiti był bardzo słabo rozwinięty nawet przed tą tragedią. Obecnie, administracja kraju nawet w najbardziej podstawowej formie praktycznie nie istnieje. To powoduje, ze ludność musi polegać wyłącznie na sobie i na pomocy z zewnątrz.
Moje wrażenia z epicentrum to chaos, tropikalny upal, zniszczenia, bieda, głód, pragnienie oraz widok i zapach rozkładających lub palących się ciał. I strach o przetrwanie w tym wypełnionym anarchią i beznadziejnością kraju. Uczucia te potęgowane były faktem, że bardzo dużo jest tu pomocy potrzebnej, aby cokolwiek zmienić.
Mam nadzieje, że moje fotografie oddają nastrój tego kataklizmu i w jakiś drobny sposób pomogą mieszkańcom Haiti - tragicznie dotkniętemu narodowi."

Z ostatniej chwili i specjalnie dla KGF, Nick Kozak udostępnił swoje fotografie i wrażenia z ostatnich wydarzeń, które tak mocno nami wszystkimi wstrząsnęły.
Mikołaj, urodzony w Kuwejcie, obywatel polski i kanadyjski, od małego dziecka podróżuje po całym świecie. Ma już na swoim koncie przeszło 70 krajów. W 2005 ukończył „Stosunki międzynarodowe” na Uniwersytecie w Toronto. Portfolio Mikołaja można zobaczyć pod adresem www.nickkozak.com a cały reportaż z Haiti na: http://www.flickr.com/photos/nickkozak/sets/72157623281980748/

21 komentarzy:

  1. Mikołaj- świetna robota!, dzięki.. a trzecie wbija w fotel!
    Pozdr. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się najbardziej podoba pierwsze. Cały materiał naprawdę godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  3. miażdżący materiał, szacunek za prace

    OdpowiedzUsuń
  4. No to jest takie zaskoczenie bardziej, niż niespodzianka - materiał i temat poruszają, ale mam nadzieję, że poruszają w takim pozytywnym wymiarze... na przykład są impulsem do pomocy :)- sama PAH zebrała już ok 800 tys złotych dla ofiar, a akcja trwa...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bordoix, racja - zaraz po obejrzeniu tych zdjec znalazlam na necie numer i przeslalam jakies pieniadze na pomoc. Sama nie wiem, czemu nie zrobilam tego wczesniej, ale coz, nie ogladam telewizji i o wszystkim mialam mgliste pojecie, widac potrzebowalam takiego impulsu wizualnego jak te fotografie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli zdjęcia zrobiły swoje :-)! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pawel, Dorota, dzieki wielkie za wspolprace. Dziekuje wszystkim za komentarze i przegladanie a Barabara, jak to mowimy w Kanadzie 'you made my day' :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a moze by tak jakąś aukcje fotografii zorganizować, wiem że to nie jest proste, ale nic nie jest proste. dochód mozna by było w całości przeznaczyć dla polskiej akcji humanitarnej czy czerwonego krzyża aby pomóc tym ludziom, co o tym sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały materiał zapiera dech. Ten tutaj to doskonały skrót tego jak tam jest i z czym przyjdzie zmierzyć sie tym, którzy przeżyli i jak trudno było przygotować ten materiał.
    Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziwnie mi tu pisać cokolwiek.

    Jedynie marność i kruchość wszystkiego co robimy mi się nasuwa. Nieraz wkładamy ogrom czasu, pracy i zdrowia w idee a często g... z tego. Nawet bez takiej tragedii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pawel Piotrkowski, ciezej mi cokolwiek zorganizowac w Polsce ale dziekuje za pomysl. Ja bede dzialal tutaj w Toronto gdzie mieszkam i w marcu planuje z galeria zorganizowac wystawe i wlasnie dochody jakie kolwiek beda szly na akcje humanitarne.

    Pozdrawiam,

    mikolaj

    OdpowiedzUsuń