wtorek, 9 lutego 2010

***

krakow, 2009

10 komentarzy:

  1. Agenci przekazują sobie zatrutą parasolkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. iście krakowska komedia fakt, ale żeby z tego sensację robić ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. roszady krakowskie-podhalańskie, przeca wiadomo, że góral to nawet parasolki- nie mówiąc już o ręcę - ceprowi nie poda, dlatego taka tajniaczka :-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna klatka i bardzo zabawna

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę również zwrócić uwagę na kolor owej parasolki...

    OdpowiedzUsuń
  6. ...:) znak rozpoznawczy... oprócz kapeluszy... :))

    OdpowiedzUsuń