poniedziałek, 5 lipca 2010


Robiąc to zdjęcie poczułem się jak wędrowny XIX wieczny portrecista chodzący od wioski do wioski oferując wykonanie fotografii. W jednej z polskich wsi, blisko granicy z Ukrainą dokumentując wioskę dla znajomego i chodząc z aparatem na statywie zaczepił mnie ten człowiek. Wyprosił wykonanie zdjęcia, pytał na kiedy będzie gotowe i ile się należy. Przez jedną chwilę poczułem się jak początkujący Nadar.

14 komentarzy:

  1. Podoba się. Czym to robiłeś?

    OdpowiedzUsuń
  2. klasycznie, ladnie..
    na stałe już w krakowie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. strzeliłeś z nim setke? :-) fajnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Robione wielkim formatem z kasetą 6x7 na 120.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pawle

    Niestety w Krk do Września. Potem znowu Pozen. Kto wie, może nawet magistra bym tam robił. Nie mam : p

    Bordo

    Setki z nim nie strzelałem. Szczerze to bym się bał. Cały czas głośno, niemal krzyczał "W KBWu byłem", "Boga w sercu macie?", "Zdjęcie zrobicie?". A jak wszedłem na podwórko żona przyleciała i z jeszcze większym wrzaskiem abym polazł w cholerę i zostawił go w spokoju. Tylko facet strasznie upierał się przy tym zdjęciu, jakbym polazł i nie zrobił gotów byłby ją jeszcze zatłuc. Takie wrażenie sprawiał.

    Piotrze
    Odbitkę wysłałem. Czy dotarła nie wiem, nic mi nie odpisał. Z tym, że z labu niestety. Nie miałem większej motywacji by siedzieć pod powiększalnikiem. Czasu wtedy też nie miałem.


    Mi się zdaje czy komentarze przechodzą przez selekcję? Jakoś nie dodaje od razu.

    OdpowiedzUsuń
  6. to się nazywa zdjęcie z historią

    OdpowiedzUsuń