poniedziałek, 30 maja 2011

przemytnicy i celnicy




Polsko Ukraińskie przejście kolejowe- kierunek Zagórz, tabuny ludzi, taśmy klejące, papierosy ,spirytus i nerwy. Uda się albo nie, wszystko zależy od nastroju celników i od tego czy wyrobili już normę. Rozmowy o życiu, i polityce, śpiewy i kłótnie.  Dwie godziny w pociągu wydawały się podróżą do Indii.

10 komentarzy:

  1. zajeb.... i ze udalo Ci sie zrobic zdjecia!
    przekraczalem kiedys z buta przejscie w Medyce o 1 w nocy wiec znam klimaty

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda jak z przed 20 lat.. fajno!

    OdpowiedzUsuń
  3. pochodzę z przemyśla czyli miałem 8 km do polsko-ukrainskiego przejscia. lata temu tez przez krótką chwile przemycałem kontrabandę przyklejając sobie papierosy do ciała, ale kto w tym miescie tego nie robił..? A te zdjęcia to akurat juz podróż turystyczno-rekreacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moc! Przypomina mi się pks na linii Czerniowce - Suczawa. Porządni przemytnicy po przekroczeniu granicy chudli w oczach, a atmosfera rozluźniała się razem z taśmami klejącymi;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jechałem jechałem do samej Suczawy a potem dalej stopem do Rumunii , Bułgarii i Grecji

    OdpowiedzUsuń
  6. spójrz tu
    http://czono.com/ukraine/pociag-przemytnikow/
    to chyba najlepsze foty z tych pociągów !

    OdpowiedzUsuń
  7. Życie zagryzane codziennością, to ma moc przekazu

    OdpowiedzUsuń