niedziela, 11 grudnia 2011

polandroid


Górnośląski Park Etnograficzny, Chorzów; grudzień 2011

więcej zdjęć + opis

16 komentarzy:

  1. Sie wziela i zapetlila

    "polandroid" - dobre :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. co za 'e'? teraz będe tylko telefonem robił zdjęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie chodzi o telefon, tylko o te wtorne softy klisz, polaroidow itp, ktorymi zasypany jest facebook i caly internet.. nigdy mnie sie to nie podobalo, ale teraz mnie juz wrecz odstrecza, glownie wlasnie za wtornosc i mnogosc tego zjawiska w sieci..

    OdpowiedzUsuń
  4. do tej pory myślałem tak samo, ale w gruncie rzeczy czy telefon w komórce nie jest takim współczesnym polaroidem? poza tym akurat tu nie tyle ramka mi się podoba co gotowa obróbka, nie muszę potem tego wrzucać do PS, zresztą gdybym zrobił to zdjęcie czymś innym to pewnie w życiu nie zrobiłbym takiej obróbki

    a co do udawania... aparaty X10, X100 też udają coś czym nie są, takie czasy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. da sie nie udawac - szczegolnie jesli chodzi o forme.. poza tym po co maglowac cos czego jest pelno jak w smietniku :)
    ale jesli ktos lubi taka estetyke, no problem,
    ja tylko pisalem o swoich odczuciach i fakcie, ze jesli widze cos takiego w sieci to nawet nie powiekszam miniatur :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chociażby po to, żeby pokazać, że nawet takie zdjęcia niekoniecznie muszą być śmietnikiem

    OdpowiedzUsuń
  7. nie rozumiem po co pluginem, ktorego uzywaja miliony ludzi na swiecie udawadniac, ze zdjecie nie jest smietnikiem ? ja nie oceniam tych zdjec, tylko ich gadzeciarska forme.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuba dość przekornie stworzył kiedyś bloga: http://szkodakliszy.blogspot.com/

    Ja również jestem ciekaw, na ile korzystając z gadżeciarskiej formy (bo z tym się w pełni zgadzam) można zrobić zdjęcia, gdzie ta forma nie będzie najważniejsza. Oczywiście jest to tylko zabawa.

    Zresztą co do formy, holga, pinhole, lensbaby, wszystkie są dość gadżeciarskie.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam jak Wafel ;)
    mnie coraz bardziej odrzuca wszystko co sie dzieje w swiecie pixeli, gdzie nie zajrze nowe gadzety powstające szybciej niz da sie to ogarnąc, aparaty z dziesiątkami funkcji udającymi dane filmy, iso 256 000 !!!!!!!! kurwa gdzie tu sens .
    NIe mam ochoty i nie będe w tym uczestniczył.
    Howng

    OdpowiedzUsuń
  10. No to żeby Was dobić napiszę, że w gruncie rzeczy idea jest podobna do prawdziwego polaroida, czy slajdu... kadrujesz od razu w kwadracie, zdjęcie zapisuje się już przetworzone, później nie jest możliwe już żadne kadrowanie, czy modyfikacje.

    OdpowiedzUsuń
  11. :) tak czy owak dla mnie to jest równie biedne, jak dorabianie w ps ramek (rzekomo full frame) do pociętej klatki..;P

    OdpowiedzUsuń
  12. założę się, że gdyby ktoś poświęcił chwilę, to nie odróżniłbyś takiej ramki od prawdziwej i zachwycał się zdjęciem...

    równie dobrze można postawić zarzut, jaki jest sens robienia na kliszy, a później skanowania i drukowania na epsonowskim barycie... to też tylko udawanie...

    zresztą dla mnie sens fotografii nadal jest największy kiedy jest ona na papierze, kiedy mogę obejrzeć na wystawie odbitkę, czy przejrzeć album... dla mnie to jedyny sposób, żeby fotografię spokojnie przemyśleć... reszta to zabawa (możesz to nazywać śmietnikiem)...

    natomiast w gruncie rzeczy to jak dane zdjęcie zostało zrobione, we współczesnym świecie chyba nie ma już znaczenia... jeśli tylko posiada treść i współgrającą z nią formę (cytat z Twojego linku :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. alek mieszasz, ja nigdzie nie postawilem zarzutu co do tego czym zostalo zrobione, chodzi o to czym zostalo ozdobione.. te ozdobniki to dla mnie nudna i wtorna juz moda, mizerna proba zwrocenia uwagi na zdjecie - wszyscy niejednokrotnie szydzilismy z dorabianych ramek - to jest dokladnie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja kupiłem na allegro brakujące mi numery fotopozytywu i niecierpliwie przebieram nogami w oczekiwaniu na listonosza :-)

    OdpowiedzUsuń