wtorek, 3 lutego 2009

powidok... niedosłuch...



Gliwice, maj 2008

11 komentarzy:

  1. ladnie lezy w powidokach, takie tsa mam na polce..;)

    OdpowiedzUsuń
  2. TSA to było to za czym szalałem w latach dzieciństwa

    OdpowiedzUsuń
  3. pamietam miejsce, lubie zdjecie i lubie tsa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zdjęcie! pamiętam jak się pochyliliśmy nad tymi płytami...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uff ja aż tak stary nie jestem by znać Tsa : P

    Też mi zdjęcie leży : )

    OdpowiedzUsuń
  6. zasłuchaniem..aż do granic przesytu..cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. tym naszym najmłodszym kolegą się nie należy przejmować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no no.. mleko pod nosem itd.. szczylek prosil bardzo co by go do kgf przyjac, w nagrode mama w domu kieszonkowe podniosla, i tak se figuruje tu i nawet tsa nie zna..;P

    OdpowiedzUsuń
  9. na następnym plenerze obowiązkowy odsłuch całej płyty, a potem na pamięć "Trzy zapałki" :-)

    OdpowiedzUsuń