środa, 4 lutego 2009


Powidok zapętelkowany, Gliwice, maj 2008

8 komentarzy:

  1. ladnie gra ten dyptyk ;)
    lubie...

    OdpowiedzUsuń
  2. no ladnie ladnie i kolezanka bedac nie zapukala;)

    dz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koleżanka Dzim..?
    no bo my większa paczką zwiedzaliśmy z osobistym przewodnikiem, ktory wytyczył nam taką trasę, że już na nic innego czasu nie starczyło :-)..
    następnym razem zapukam!

    OdpowiedzUsuń
  4. dokladnie ta kolezanka:) no.to pukac pukac;) a na razie pozwolilam sobie oprocz calosciowego blogu i B sama ktora jako K znam bardziej podlinkowac na branzowym gliwickim blogu ;p

    dz.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi miło! czynie to samo ...
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. No bez jaj, że to tak leżało i się marnowało!
    aaa

    OdpowiedzUsuń
  7. ...:) ano tak leżało i wisiało... :(

    kolejny świetny dyptyk...

    OdpowiedzUsuń